przypadki małoletnich płci żeńskiej
RSS
piątek, 27 stycznia 2012
Słówka Słówka!

Jedziemy autem. Dziewczynki w wyśmienitych humorach, bo na zakończenie ferii zabrałam je do kina Helios. Przepychają się na tylnym siedzeniu, aż nagle Inia, której pozycja znacznie słabła w przepychankach z siostrą, zajęczała:

- Mamo, a Julita mi pokazała GOŚCINNY palec!

- Jak to gościnny? - Obejrzałam się do tyłu, nie tyle po to, by zobaczyć dokazujące dzieci, co ocenić sytuację przy wyjeździe tyłem z parkingu. Inia najwyraźniej odczytała to jako moją reakcję na skargę, wysunęła dłoń przed moje oczy i zaczęła po kolei odkrywać paluszki z zaciśniętej piąstki:

- Kciuk, wskazujący, środkowy, GOŚCINNY i mały!

:D

 

PS. Dziewczynki znają gest środkowego palca, podejrzewam, że ów "Gościnny" był chytrym wybiegiem Iśki - ale ze śmiechu zapomniałam ja upomnieć.

 

***

 

Co to jest?

Wg Isi: KROJAK do jabłek :) - mamy jeszcze w domu KROJAK do jajek i mozzarelli.

22:10, setorika
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Zabawy

Dziewczynki są wyraźnie rozleniwione świąteczną przerwą i w zasadzie nie chce im się robić nic, poza oglądaniem tv oraz graniem na komputerze. Postanowiłam zmotywowac moje pociechy, proponując im zabawy w budowanie kryjówki na piętrowym łóżku.

- Hej, Julita, zawsze tak świetnie się bawicie w swoim pokoju, ej, rusz no głową!

Isia bez entuzjazmu zawołała siostrę do ich pokoju. Po chwili Inia wraca, wkurzona na maksa i skarży:

- Mamo, a wiesz co Julita wymyśliła?! Powiedziała, że bawimy się w taką zabawę, kto szybciej zaśnie!

***

Wszystkim Przyjaciołom naszego bloga życzymy wspaniałego roku 2012. Dziękujemy za wszystkie życzenia!

09:49, setorika
Link Komentarze (1) »
niedziela, 04 grudnia 2011
Rozmowy przy pisaniu listów

6 grudnia za pasem, a dziewczynki ze sporym opóźnieniem zabrały się za pisanie listów z prośbą o podarki. Isia została w tym roku delikatnie przeze mnie uświadomiona, kto tak naprawdę podkłada prezenty, aczkolwiek zastrzegłam, że gdy była mała, to przyjeżdżał do niej prawdziwy Święty Mikołaj. Chyba bardzo chce jeszcze wierzyć, bo z zapałem przytaknęła i na dowód mych i swych racji przypomniała mi, że gdy była mała, widziała Świętego, gdy jechał po niebie saniami, zaprzężonymi w renifery, a widziała to z okna pokoju u babci. No i przyrzekłyśmy sobie, że trzymamy sztamę w kwestii Jadwinii, której jeszcze nie musimy uświadamiać. Zresztą Jadzia przedwczoraj zaniepokoiła się brakiem śniegu, bo cyt. jak ten Mikołaj do nas dojedzie na saniach? Lakonicznie stwierdziłam, że przyjedzie dla odmiany motorem i wlezie do nas przez komin, co w zupełności małej wystarczyło.

W tym roku dziewczynki napisały listy osobno. Jadzia tradycyjnie i zgodnie ze swoją naturą: krótko i na temat - Drogi Święty Mikołaju. Bardzo prosiłabym o chodzącego Pet-Shopa. Pozdrawiam. Jadwiga. Julita tradycyjnie zaczęła list od zapytania o samopoczucie, przeprosiła za to, że była niegrzeczna, nie omieszkała wspomnieć o swoich sukcesach w nauce i sporcie, oraz dokładnie wypisała zalety upragnionego prezentu, który aczkolwiek drogi, to jednak będzie bardzo przydatny. Podczas ozdabiania listów dziewczynki dyskutowały o świętym:

- A wiesz, że on jest święty bo on już nie żyje?- Zagadnęła Isia.

- Tak i teraz przychodzi jego duch i daje nam prezenty! - zgodziła się młodsza siostra.

- I położymy listy na parapecie okna, wtedy on przyjdzie w nocy i je zabierze i chyba zdążymy - tu Isia zerknęła na nas i uśmiechnęła się do nas znacząco.

19:26, setorika
Link Komentarze (3) »
piątek, 02 grudnia 2011
Notka kronikarska

Inia kończy terapię sterydami, która musiała zostać wydłużona z powodu nawrotu choroby miesiąc temu. Generalnie czuje się dobrze, aczkolwiek ma zniekształcone rysy twarzy, dziwne wypieki na twarzy, boli ją brzuszek i mam wrażenie, że jej serduszko bije troszkę szybciej. Przytyła niemal 3 kilogramy, co w jej przypadku to całkiem sporo. Na basen wróci w styczniu, na razie oswaja się z intensywnym ruchem na basenie w szkole oraz na zajęciach z w-f, na które uczęszcza od tego tygodnia.

Isia zdobyła III miejsce w Otwartych Mistrzostwach Bolesławca w pływaniu stylem motylkowym oraz w klasyfikacji generalnej. A dziś nadeszła miła wiadomość z Powiatowego Centrum Edukacji o wyróżnieniu dla Isi w konkursie polonistycznym " Z polszczyzną za pan brat", w którym brały udział dzieci z klas IV i V.

Z pozdrowieniami

Matka Polka

22:56, setorika
Link Dodaj komentarz »
Młynarka

Odprawiam dziewczynki do szkoły, przypominam, że mają zachować ostrożność na przejściach dla pieszych i strofuję za pozostawiony poprzedniego wieczora bałagan w pokoju:

- Jak wrócę z pracy macie to wszystko poskładać, umyć półki w łazience, posprzątać w kociej kuwecie i odkurzyć wasz pokój. Ja mam dużo obowiązków po południu, do tego w pracy mam młyn!

Na co Jadzia z zainteresowaniem:

- I będziesz mielić mąkę?

22:40, setorika
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 listopada 2011
Rzecz o Świętej Jadwidze

Inia do ojca:

- Tato, a gdybym tak została świętą... [tu nastąpił ogólnorodzinny rechot, z którego wynikało jasno: to niemożliwe"] - ... to ... - kontynuowała Inia śmiejąc się razem z nami - to byłoby śmiesznie, bo byłyby dwie święte Jadwigi!

- Ale już są dwie święte Jadwigi: jedna to ta, ktora jest patronka tego kościółka na zamku [u babci], a druga, to dawna królowa Polski. - wyjaśnił rozbawiony tata.

- No to byłoby jeszcze śmieszniej, bo byłyby trzy!

10:57, setorika
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 31 października 2011
Cukierek albo psikus!

Halloween to zdecydowanie ulubione święto moich dzieci!

23:24, setorika
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 października 2011
Matematyczne jabłka
Inia jeszcze na chorobowym w domu. Dostała od Pani kolejną porcję zadań w ćwiczeniach do matematyki. Głownie zbiory z podpisaniem wyniku działania (dodawanie i odejmowanie od 1-10) lub odwrotnie: wynik jest na dole, trzeba tylko uzupełnić wzory. W poleceniu jest zazwyczaJ: narysuj jabłka, śliwki, gruszki gwiazdki...itp. 
Jeszcze w szpitalu Inia nie zawracała sobie głowy jakimkolwiek rysowaniem - bo jej się "nie chciało" - z premedytacją wypełniała zbiory rysując albo krzywe kółka, albo zwykłe kreski, naprędce i długopisem!
Ćwiczenia się powtarzają, Inia zdaje się przy trzecim podobnym zestawie wyraźnie znudzona. O ile w pierwszym owoce w zbiorach naprawdę wyglądają jak jabłka, to w kolejnym zadaniu przypominają - tylko osobom o dużej wyobraźni -wiśnie.
- Mogłabyś się postarać i narysować ładnie te owoce! - skarciłam małą, pomna pedantycznej wręcz dbałości o detale każdego rysunku u starszej latorośli.
- Oj, mamo, daj spokój, narysowałam jak narysowałam, najważniejszy jest wynik działania!
08:34, setorika
Link Komentarze (1) »
środa, 19 października 2011
Mąka z cukrem
- Boże, jak ja uwielbiam tę mąkę z cukrem! - zawołała radośnie Jadwinia, na widok pudełka z bezami, które wyjęłam z torby na zakupy.
20:09, setorika
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 października 2011
Tymczasowo zapraszam na Facebook
Dziękuję za wszystkie pozdrowienia. Bieżące informacje na temat stanu zdrowia Jadzi na moim facebookowym profilu, w sekcji tablica. Jest mi łatwiej publikować wiadomości przez faceebok - pisanie bloga przez sms to trochę skomplikowana sprawa.

Zapraszam na Facebook:
12:23, setorika
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 45